Pages

Tuesday, April 26, 2016

Delfinek - kwiecień 2016



Numer 6, Rocznik 1
KWIECIEŃ-PLECIEŃ, BO PRZEPLATA, TROCHĘ ZIMY, TROCHĘ LATA



Ważne daty kwietniowe

1 kwietnia – Prima Aprilis
6 kwietnia – ferie wiosenne – nie ma
zajęć
22 kwietnia – Międzynarodowy Dzień Ziemi

*****
DZIEŃ ZIEMI


W tym roku Dzień Ziemi będziemy obchodzić w piątek, 22 kwietnia. Dzień Ziemi jest dniem, który sprzyja i zachęca do zastanowienia się nad naszym wpływem na Planetę i jej przyszłość. To święto jest już obchodzone w Polsce od 26 lat. Pierwszy raz oficjalnie obchodzono dzień ziemi w 1990 roku, ale powstało w 1970. Początkowo miało przypadać na dzień równonocy wiosennej. Dzień Ziemi jest bardzo ważnym dniem, bo przypomina nam o naszej planecie.

*****
PRIMA APRILIS


1 kwietnia jest ukochanym świętem figlarzy. Prima aprilis ma długą i niełatwą do ustalenia historię. Nie wiadomo dokładnie skąd wziął się pomysł płatania figli właśnie tego dnia. Często wskazuje się jako początek czasy starożytnego Rzymu. Inni mówią, że prima aprilis wywodzi się z Francji, kiedy to w XVI w. papież wprowadził nowy kalendarz. Nowy rok przypadał na pierwszego stycznia, a nie jak wcześniej ustanowiono na 1 kwietnia. Jednak nie wszyscy, dawali wiarę na taką zmianę, dlatego robiono im kawały, nazywając „kwietniowymi głupcami”. W Wielkiej Brytanii All Fool”s Day oznacza Dzień Głupca. Oryginalni są również Francuzi, „prima aprilis” to u nich poisson d'avril, co dosłownie znaczy: kwietniowa ryba. Skąd taki zwyczaj? Według tradycji tego dnia przyczepiano na plecach zdechłe ryby, dziś na szczęście już tylko papierowe. Natomiast Hiszpanie robią sobie żarty zdecydowanie wcześniej. Tuż po Bożym Narodzeniu, tj. 28 grudnia w dniu Rzezi Niewiniątek. Jak głosi legenda, tego dnia król Herod rozkazał zabić wszystkie nowo narodzone dzieci, aby wśród nich zgładzić Jezusa. Nie jest to jednak święto religijne. W Hiszpanii tego dnia wszyscy robią sobie nawzajem żarty. Płatając żarty, czy to "rybne", czy inne, i padając ich ofiarą, zwłaszcza pierwszego kwietnia pamiętajmy, że śmiech to zdrowie! Oczywiście należy zachować umiar przy wymyślaniu żartów i kawałów w prima aprilis, tak żeby nikogo nie skrzywdzić i nie sprawić przykrości.

*****
Polecamy do czytania

Agnieszka Stelmaszyk
 Klub Poszukiwaczy Przygód


Przemek Wiecławski zakłada klub poszukiwaczy przygód. Do klubu zaprasza kolegów ze swojej paczki: Bazyla, Muffina i Rodzynka. Po pewnym czasie do klubu dołączają Miska i Tola. W zgranej grupie rozwiązują zagadki godne Szeroka Holmesa! Napotykają problemy, ale nic ich nie zatrzyma od rozwiązania nawet najtrudniejszej łamigłówki. Klub rozwiązuje zagadki o duchach i kradzieży. Książki nie można odłożyć przed końcem. Polecamy przeczytać kolejną fantastyczną serię książek znanej autorki Agnieszki Stelmaszyk!
 

 *****
 
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!!!

W kwietniu urodziny obchodzą:

2 kwietnia                  4 kwietnia

Emilka Kadłuczka          Danica Langhem

8 kwietnia                  9 kwietnia

Mateusz Żwirko                        Maya Skakun

16 kwietnia                24 kwietnia

Julcia Cholewinska        Antoni Sitarz

 Przepraszamy, jeśli kogoś przegapiliśmy.

*****

Zagadki


Dla klas 0-3:

1) Ma oparcie, cztery nogi,
Stoi grzecznie obok stołu.
Siadam na nim komfortowo
By zjeść swój talerz rosołu!
2) Dryn, dryn, dryn! Pik, pik, pik!
Odbierz mą słuchawę w mig!
Jak odbierzesz, "halo" mów,
A w rozmowie nie szczedź słów!
3) Rude, czarne, czy różowe,
Może blond, a potem siwe,
Zdobią pięknie ludzką głowę
Koń ma zamiast nich swą grzywę.

Dla klas 4-8:

1) Nie oddycha, a żyje,
Nie pragnie a wciąż pije.
Ma płetwy na ciele
A nie je zbyt wiele.
2) Nie ma skrzydel, a trzepocze,
Nie ma ust a mamrocze,
Nie ma nóg, a pląsa,
Nie ma zębów, a kąsa.
3) Ładnie pachną żółta skórka,
kwaśny mają smak.
Zawierają witaminy,
wiemy że to są...


Gratulujemy wszystkim, którzy wzięli udział w marcowym konkursie. Rozwiązania zagadek z kwietniowego Delfinka - tylko ze swojej grupy wiekowej - należy przynieść na kartkach podpisanych imieniem i nazwiskiem do 27 kwietnia. Wśród osób, które prawidłowo rozwiązały nasze zagadki rozlosujemy 5 nagród. Wszyscy zwycięzcy wezmą udział w konkursie na mistrza zagadek Delfinka, który będzie rozstrzygnięty pod koniec roku!

Prosimy, aby rodzice nie rozwiązywali zagadek za dzieci!

 *****


Na wesoło


Sekretarka wchodzi do gabinetu dyrektora i krzyczy:
- Panie dyrektorze wiosna przyszła!
- To ją wpuść!!!


***

Bocian uśmiecha się do żaby, mówiąc:
- Mam ochotę na coś zielonego...
Żaba mu na to:
 - No, no... to krokodyl ma przechlapane!


***

Kuzyn z miasta odwiedza  wiosną bardzo zaniedbane
gospodarstwo rolne Antka.
- Nic na tej ziemi nie wyrośnie?
- A no nic - wzdycha Antek.
- A jakby tak zasiać kukurydzę?
- Aaa... jakby zasiać, to by urosła.


***

Nauczyciel języka polskiego pyta się uczniów:
- Jak brzmi liczba mnoga do rzeczownika "niedziela"?
- Wakacje, proszę pani!


***

Pani nauczycielka mówi do Jasia:
- Jasiu pokaż na mapie Morze Czarne i Morze Czerwone.
Jasio myśli, myśli...
Nagle mówi do pani:
- Proszę pani ale ja tu widzę tylko morza niebieskie.

*****


WIOSENNE KWIATY


Hiacynty: to pachnące, kolorowe kwiatki, które są świetnym dodatkiem dla każdego ogrodu. Są różowe, fioletowe, białe, pomarańczowe, i czerwone. Sadzi się je jesienią i kwitną na początku wiosny. Kiedy się je sadzi, trzeba zasadzić w ziemi na głębokości czterech cali. Podlewa się codziennie.


Tulipany: są bardzo popularne na całym świecie i nie bez powodu. Są kolorowe, pięknie się rozwijają i tworzą świetne bukiety. Sadzi się w ziemi na głębokości co najmniej osiem cali. Najlepsze tulipany można zobaczyć na Tulip Festiwal w Skagit Valley. Raz zasadzone cebulki nie wymagają opieki oprócz podlewania.


Żonkile: wiadomo, że jest wiosna kiedy rosną żonkile. Te żółte kwiatki rosną praktycznie wszędzie! Rada: Podczas cięcia, żonkile powinny być same w wazonie, ponieważ ich łodyżki wydzielają płyn, który powoduje więdnięcie innych kwiatów.


Magnolia: drzewa magnolii to jedne z najstarszych drzew znane ludzkości. Ich kwiaty mogą być białe, różowe lub fioletowe. Wielkość kwiatków wacha się od 3 - 12 cali średnicy. Niektóre gatunki magnolii posiadają płatki w kształcie pasków, a inne w kształcie miseczek, w zależności od gatunku. Nasionka magnolii mogą pozostać w uśpieniu przez wiele lat (15 - 20 lat).


Szafirki: to małe, fioletowe kwiatki, które wyglądają jak winogrona. Wymagają minimalnej opieki. Kiedy ich listki zwiędną można je obciąć. Na jesieni, nowe liście będą rosnąć i będą gotowe na wiosnę.







Redakcja gazetki kwietniowej – Emilia Walec  (red. nacz.); Współpraca: Ola Cholewińska, Natalia Furmańczyk, Zofia Kierner, Dominik Miguła, Kamilia Miguła.

Tuesday, March 1, 2016

Delfinek - marzec 2016

 Numer 5, Rocznik I

W marcu, jak w garncu

Zajączka bogatego,
Mazurka cudownego,
Pisanek kolorowych,
Świąt wesołych i zdrowych.

*****

Ważne daty marcowe: 
24 marca- Wielki Czwartek 
25 marca- Wielki Piątek 
26 marca- Wieka Sobota 
27 marca- Wielka Niedziela (Wielkanoc) 
28 marca- Poniedziałek Wielkanocny (Śmigus Dyngus)
 




*****
Polecamy do czytania

Lucy Maud Montgomery -Ania z Zielonego Wzgórza 

Życie jedenastoletniej Ani Shirley nie jest łatwe- jej rodzice zmarli, kiedy miała 3 miesiące i od tego momentu mieszka z różnymi sąsiadami, aż trafia do domu dziecka. Lecz to wszystko się zmienia, kiedy zostaje przyjęta przez Marylę i Mateusza, rodzeństwo w średnim wieku. Chodzi do szkoły, gdzie jej główną motywacją jest bycie lepszą od Gilberta Blytha, chłopaka, który wyśmiewał się z jej rudych włosów. Znajduje koleżanki, w tym Dianę Barry. Razem przeżywają wiele przygód, na przykład skakanie na śpiącą ciotkę Józefinę. Anię Shirley poznajemy, jako chudą, rudą dziewczynkę z bujną wyobraźnią, która ratuje ją z kłopotów, ale też wpędza w kłopoty. Pod koniec książki Ania jest młodą panna, której urokowi trudno się oprzeć. Książka jest przezabawna i świetna dla rodzinnego czytania.

 *****
Wielki Post Wielki post obejmuje okres liturgiczny, który od Środy Popielcowej do Wielkiego Czwartku. W VII wieku Kościół katolicki, jako początek postu przyjął szóstą niedzielę przed Wielkanocą. Niedziele nie były częścią postu, więc, aby zachować 40 dni pokutnych jego początek przypadał na środę. Już w 1570 roku był to już zwyczaj powszechnie obowiązujący w Kościele. W tym dniu na znak pokuty posypywano głowę popiołem. Wielki Post kończy się Triduum Paschalnym.

*****

Jak udekorować jajko wielkanocne

- pomalować farbkami 
- obgotować w łupinkach cebuli 
- obszyć materiałem 
- okleić włóczką lub sznureczkiem 

 *****

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!!!

W marcu urodziny obchodzą: 

12 marca                                                    14 marca
Ignacy Olszta                                              Bartosz Malinowski
16 marca                                                    17 marca 
Julia Zając                                                  Alexander Nyczkowski 
21 marca                                                    26 marca 
Maja Dobrowolska                                       Pola Zabłocka 
27 marca                                                    30 marca 
Sofia Wyżga                                                Wojciech Malinowski 


Przepraszamy, jeśli kogoś przegapiliśmy.

 ******

Wielkanocne Tradycje

Palemka wielkanocna - Wielki Tydzień zaczyna się Niedzielą Palmową. Kiedyś nazywano ją kwietną lub wierzbą. Wspominano wtedy triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy. Wszyscy wierni obecni w kościele mieli ze sobą palemki - rózgi wierzbowe, gałązki bukszpanu, malin, porzeczek ozdabiane kwiatkami, mchem, ziołami i kolorowymi piórkami. Po poświeceniu palemki biło się nią lekko domowników, by zapewnić im szczęście na cały rok. Połkniecie jednej poświęconej bazi wróżyło zdrowie i bogactwo. Zatknięte za obraz lub włożone do wazonów palemki chroniły mieszkanie przed nieszczęściem i złośliwością sąsiadów. W parafiach Lipniki i Łyse na Kurpiach oraz na Mazowszu w Lipnicy Murowanej co roku odbywają się konkursy na najpiękniejszą i największą palmę. Najwyższe z nich osiągają długość kilku, a nawet kilkunastu metrów. 
Baranek wielkanocny - Baranek, jako ofiara składana Bogu pojawiał się już w Starym Testamencie. Ale figurka, którą niesiemy w koszyczku do kościoła to Agnus Dei, Baranek Boży, będący symbolem męczeńskiej śmierci Jezusa Chrystusa na krzyżu. 
Pisanki - jaja zdobione bogato, wielobarwnie i wzorzysto oraz kraszanki - malowane jednobarwnie. Stały się symbolem pomyślności, wiosny, przebudzenia do życia. Tak jak jaja są namacalnym znakiem zwycięstwa światła nad ciemnością - czyli życia nad śmiercią. Poświęcone jajo jest symbolem zmartwychwstania. 
Zajączek - to świecki symbol wielkanocny. W Polsce trochę mniej popularny niż na zachodzie. Zajączek przynosi grzecznym dzieciom prezenty w wielkanocnym koszyczku. Jest również symbolem odradzającej się przyrody i płodności. 
Wielki Tydzień, kończący Wielki Post, ma przygotować nas do najważniejszego dnia w roku, zgodnie z tradycją chrześcijańską, do Wielkiej Niedzieli. Z każdym dniem Wielkiego Tygodnia wiąże się mnóstwo symboli i obrzędów liturgicznych, które są tradycjami wielkanocnymi. A każdy z tych dni przybliża nas do najważniejszego poranka, kiedy to rozdzwonią się dzwony i wydźwięczą radosne Alleluja! 
Niedziela Palmowa - pierwszy dzień Wielkiego Tygodnia jest połączeniem dwóch skrajnych stanów ducha. Jest to jednocześnie dzień radosnych procesji palmowych, upamiętniający wjazd Jezusa do Jerozolimy, ale również dzień rozpoczynający tydzień żałoby i zadumy nad śmiercią Chrystusa. 
Wielki Czwartek - jest to pierwszy dzień Triduum Paschalnego. Wielki Czwartek kończy się Mszą Wieczerzy Pańskiej, podczas której odbywa się obrzęd obmycia nóg dwunastu osobom (na pamiątkę obmycia nóg uczniów przez Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy). 
Wielki Piątek - w tym dniu odbywają się uroczyste Drogi Krzyżowe, na wzór ostatniej wędrówki Jezusa na Golgotę. Wieczorem rozpoczyna się Liturgia Męki Pańskiej, czyli przedstawianie po kolei historii zapisanej w Biblii, a opowiadającej jak to się stało, że Jezus Chrystus został ukrzyżowany. Najbardziej chyba znane widowiska pasyjne odbywają się co roku w Kalwarii Zebrzydowskiej. W Wielki Piątek wszystkich wiernych obowiązuje ścisły post. A świeckie (a nawet całkiem pogańskie) przesądy głoszą, że przesadzane w tym dniu rośliny, najlepiej się przyjmują i bujnie rosną. 
Wielka Sobota - to czas oczekiwania na Zmartwychwstanie. Od samego rana odbywa się święcenie pokarmów, a w domach szykowanie koszyczków na święconkę, malowanie i zdobienie jaj.

*****

Zagadki 

Dla klas 0-3: 
1.W nocnej ciszy łowi myszy. 
2.Oszklone ma ramki. Wiszą w nim firanki. 
3.Choć ma rogi i nogi, nie ruszy z podłogi. 
4.W oknie tej skrzyneczki, oglądasz bajeczki. 

Dla klas 4-8: 
1.Mądre oczy, duża głowa 
w nocy łowi w dzień się chowa. 
Zgadniesz po tych paru słowach, 
że ten ptak to … . 
2.Spod góry Baraniej wytrysła, 
płynie przez Kraków, to … . 
3.W szklanej kuli, drucik mały 
żarzy się przez wieczór cały. 
Pstryk! Już późno, a więc czas, 
żeby już ten druciku zgasł. 

Gratulujemy wszystkim, którzy wzięli udział w lutowym konkursie. Rozwiązania zagadek z marcowego Delfinka - tylko ze swojej grupy wiekowej - należy przynieść na kartkach podpisanych imieniem i nazwiskiem do 23 marca. Wśród osób, które prawidłowo rozwiązały nasze zagadki rozlosujemy 5 nagród. Wszyscy zwycięzcy wezmą udział w konkursie na mistrza zagadek Delfinka, który będzie rozstrzygnięty pod koniec roku! Prosimy, aby rodzice nie rozwiązywali zagadek za dzieci! 

*****

NA WESOŁO 

Przychodzi zając do jeża fryzjera i mówi: 
- Poproszę na jeża. 
Na to jeż odpowiada: 
- No to wskakuj. 

**** 

Zajączek ze złością wchodzi do baru i groźnie pyta: 
- Kto mi pomalował rower na zielono?! 
Cisza. Wstaje niedźwiedź i mówi: 
- Ja, a co?! 
A zajączek mówi: 
- A nic! Chciałem tylko zapytać jak długo schnie farba!


Redakcja gazetki marcowej – Natalia Furmańczyk (red. nacz); Współpraca Ola Cholewińska, Zofia Kierner, Dominik Miguła, Kamila Miguła, Emilka Walec.

Wednesday, February 3, 2016

Delfinek - luty 2016


Numer 4, Rocznik 1

W lutym obuj dobre buty.
*****
 
Pamiętajcie o prawidłowej pisowni dat w lutym! Mówimy np. 2 LUTEGO, a nie 2 LUTY! Gdy mówisz kocham to nie mów z litości, bo gorzka jest miłość bez wzajemności.
*****
Ważne daty lutowe 
4 lutego – Tłusty Czwartek 
9 lutego – Ostatki 
10 lutego – Środa Popielcowa – nie ma zajęć 
14 lutego – Walentynki 
17 lutego – ferie zimowe – nie ma zajęć 
29 lutego – dodatkowy dzień w roku przestępnym


******

Tłusty czwartek 
Tłusty czwartek to święto ruchome; nie wypada każdego roku w ten sam dzień, ale zawsze przypada we czwartek. Rozpoczyna ostatni tydzień karnawału. W tym roku tłusty czwartek wypada czwartego lutego. Tłusty Czwartek pojawił się w XVII wieku. W Polsce w Tłusty Czwartek ludzie pochłaniają ogromne ilości różnych pączków oraz inne tłuste przysmaki.
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!!! W lutym urodziny obchodzą: 7 lutego 16 lutego Piotr Kierner David Jaszczak-Follehr 17 lutego 22 lutego Oscar Pastusiak Samantha Wasilewski 23 lutego 28 lutego Marysia Kadłuczka Kevin Babicz

*****
Polecamy do czytania
Barbara Stenka - Masło przygodowe 



Masło przygodowe to znakomita, przezabawna i brawurowo napisana powieść Barbary Stenki, która opowiada o kilku miesiącach z życia dziesięcioletniej Kasi Koniec. Inteligentna i wygadana hipochondryczka, która każdego dnia naprawia świat i stara się usunąć z niego zło i niesprawiedliwość. Walczy ze szkolnymi oprawcami, wspiera Elizę, ofiarę przemocy domowej, krzewi wśród rówieśników świadomość ekologiczną i wiedzę o rzadkich, zagrożonych wyginięciem gatunkach. Rozwija także własne zainteresowania owadami (entomologiczne). W wolnych chwilach namiętnie mierzy sobie temperaturę, by jak najwcześniej dowiedzieć się o nieuchronnej chorobie.


*****

Tradycje Walentynkowe

Walentynki to święto miłości. Jednak nie jest to tylko obdarowywanie się ze swoimi przyjaciółmi i ukochanymi kartkami „Wesołych Walentynek”, kwiatkami i czekoladkami. Oto parę najbardziej oryginalnych tradycji walentynkowych na świecie. 
Walia - W Walii, mężczyzna rzeźbi drewniane łyżki dla ukochanej lub dla dziewczyny, która wpadła mu w oko. Na łyżce robią jakiś znak, na przykład klucz, żeby pokazać kobiecie, że ją kocha lub numer oznaczający ile dzieci chce mieć. 
Anglia - W Anglii, panie kładą 5 listków laurowych na poduszce, żeby śniły im się ich narzeczeni. Czasem maczają te liście w wodzie różanej. 
Dania - W Danii, mężczyźni piszą romantyczne wiersze dla ukochanej i podpisują się, ale nie imieniem tylko kropkami. Robią tyle kropek ile mają liter w imieniu. Dziewczyny muszą odgadnąć, kim jest tajemniczy chłopak. Jeżeli dziewczyna odgadnie, chłopak musi jej dać specjalne jajko na Wielkanoc. Jeżeli nie odgadnie, chłopak przyznaje się, a dziewczyna musi dać jemu jajko na Wielkanoc. 
Francja - We Francji, ludzie zainteresowani znalezieniem swojej miłości biorą udział w loterii miłosnej w czasie, której nawołują się wzajemnie, aż do utworzenia par. Jeżeli chłopakowi nie podoba się partnerka zostawia ją. Wszystkie dziewczyny, które zostają porzucone robią ognisko i wrzucają do niego zdjęcia chłopaków, którzy je porzucili. 
Polska - W Polsce, w Chełmnie, jest robione serce z świeczek na głównym rynku. Jest też ławeczka zakochanych, na której siadają zakochani siadają i robią sobie zdjęcia.


*****

Zagadki 
Dla klas 0-3: 
1.Co brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie? 
2.Co Król Karol kupił Królowej Karolinie? 
3.Deszcz ze słońcem razem utkali 
wiszący na niebie kolorowy szalik. 
Co to jest? 
4.O szyby dzwoni, kiedy niebo płacze. 

Dla klas 4-8: 
1.Jaka to para umie w zgodzie. 
Tańczyć i skakać tylko na lodzie? 
2.Chyba w każdym domu taki przedmiot znajdziesz, 
Który ciągle idzie, a nigdzie nie zajdzie. 
3.Czytaj od początku albo wspak, nic nie szkodzi. 
I tak się nie zmieni nazwa znanej łodzi. 
4.Co to za kula? Wewnątrz rozżarzona, 
ze skał i z gleby i z wody złożona. 

Gratulujemy wszystkim, którzy wzięli udział w grudniowym konkursie. Rozwiązania zagadek ze styczniowego Delfinka - tylko ze swojej grupy wiekowej - należy przynieść na kartkach podpisanych imieniem i nazwiskiem do 24 lutego. Wśród osób, które prawidłowo rozwiązały nasze zagadki rozlosujemy 5 nagród. Wszyscy zwycięzcy wezmą udział w konkursie na mistrza zagadek Delfinka, który będzie rozstrzygnięty pod koniec roku!  
Prosimy, aby rodzice nie rozwiązywali zagadek za dzieci!


*****

- Tato, chciałam ci powiedzieć, że jestem zakochana. Adama poznałam na eDarling, potem zostaliśmy przyjaciółmi na Facebooku, często gadaliśmy na WatsApp, teraz oświadczył mi się przez Skype. 
- Córeczko, wobec tego weź ślub na Twitterze, dzieci kupcie na eBay, a jak ci się mąż znudzi, to wystaw go na Craiglist ... 
*** 
- Synku, przed godziną w szafce były dwa ciastka, teraz jest tylko jedno. Co się stało? 
- To nie moja wina. Było ciemno i nie zauważyłem tego drugiego. 
*** 
Do Kowalskich przyjechała z wizytą babcia i pyta Pawełka: - Wnusiu, dobrze się chowasz? - Staram się. Ale mama i tak zawsze mnie w końcu znajdzie i wykąpie. 
*** 
Dwóch chłopców rozmawia w przedszkolu: - Mój tata pływa w marynarce - chwali się pierwszy. - A mój w kąpielówkach - odpowiada drugi.


*****

Kochać a lubić to wielka różnica, 
Sercem się kocha, a duszą zachwyca. 
Duszą zachwycać można każdego, 
A sercem kochać tylko jednego. 




Redakcja gazetki lutowej – Natalia Furmańczyk (red. nacz.); Współpraca: Ola Cholewińska, Zofia Kierner, Dominik Miguła, Kamila Miguła, Emilka Walec.

Wednesday, January 13, 2016

Renesans i fraszki

W klasie siódmej uczyliśmy się o Renesansie. Poznaliśmy sztukę renesansu i literaturę - przede wszystkim polską. Wszyscy przygotowali plakaty, z których dowiedzieliśmy się sporo o Renesansie. 

Czytaliśmy też utwory renesansowe - treny, pieśni i fraszki Jana Kochanowskiego. Wzorując się na Kochanowskim stworzyliśmy własne fraszki. Oto niektóre z nich: 



FRASZKA O ZADANIU DOMOWYM 
 (Emilka)
Co mam zrobić ? Co mam zrobić? 
Gdy do głowy nic nie chce przychodzić? 
A ja tu fraszkę pisać mam, I Pani Ani ją dam! 
To moje zadanie domowe, 
Bo z polskiego chce mieć oceny odlotowe! 
Więc piszę fraszkę tą, 
Z wielką ochotą! 

*****
ŚWIĘTA
(Ola)*
Święta, święta, i po świętach,
najpierw są,a potem ich nie ma. 
Po co przychodzą skoro i tak odchodzą 
i trzeba czekać kolejny rok. 
Święta, święta, i po świętach, 
niby mają mnie rozweselać. 
Ponieważ to czas na wigilię z rodziną, 
ponieważ to czas na prezenty pod choinką. 
Lecz ja rodziny i miłości nie mam. 
Tylko siedze w łóżku z lodami i narzekam. 
Ponieważ wszyscy mi każą szukać miłości, 
wszyscy mi każą szukać radości. 
I nie pomyślą sobie o tym, że ja po prostu nie mam ochoty. 
Może ktoś mi zmarł 
jak kot lub pies, 
a oni nie wiedzą o tym powodzie do łez. 
Więc w konkluzji myśle, 
że tak naprawdę, 
święta Bożego Narodzenia nie są tak fajne. 
  
* zainspirowana przez postać z filmu Listy Do M. Ten wiersz NIE jest o Oli, Ola lubi święta.)

*****
 Fraszka o narzekaniu
(Zosia)
Nie narzekaj, kolego!
W szpitalu leży osoba przed operacją nogi,
Za granicą ludzie umierają,
Obok reweru jest człowiek, którego ręka boli,
W niektórych krajach ludzie wody nie mają,
Samochody leżą do góry nogami po środku drogi. 
A ty myślisz, że jesteś ubogi!
Gdy cię o coś poproszą,
Nie narzekaj, kolego! 







Thursday, December 3, 2015

Tradycje świąteczne w domach nauczycielek

Szykując szkolną gazetkę "Delfinek", poprosiliśmy wszystkie nasze nauczycielki, aby opowiedziały nam o świątecznych tradycjach w ich domach. Niektóre obawiały się, iż będą powtarzać wszystko to, co powiedziały już inne panie. Tymczasem okazało się, że nie ma podstaw do obaw, a każda opowieść krótsza czy dłuższa jest inna i bardzo ciekawa.





p. Judyta Wąsik Kiedy myślę o Świętach Bożego Narodzenia, na myśl przychodzi mi widok ośnieżonych Karkonoszy otaczających mój rodzinny dom oraz zabaw, jakim oddawaliśmy się z kolegami i koleżankami w te mroźne, zimowe dni. Nie było końca jeździe na sankach na "górce" tuż obok naszego bloku, wycieczkom na okoliczne "skałki", budowaniu prowizorycznej "skoczni", iglo czy bałwana, brodzeniu w zawiłych śnieżnych labiryntach sięgających nam czasem aż do pasa, tarzaniu się w śniegu czy robieniu "orzełka"... A po powrocie do domu zawsze czekała na nas jakaś gorąca, aromatyczna zupa (oraz czekoladki z kalendarza adwentowego!:). 


p. Hania Borkowska - Jednym ze zwyczajów świątecznych, które próbujemy utrzymać w naszej rodzinie jest zwyczaj związany z przystrajaniem choinki. Choinkę kupujemy dzień przed Wigilią i ubieramy ją wspólnie w Wigilię rano słuchając kolęd. Inny zwyczaj wiąże się ze świątecznym jedzeniem: na wigilijnym stole musi się zawsze znaleźć 12 potraw! Co roku odwiedza nas też Mikołaj, który przychodzi do naszego domu wraz z pojawieniem się na niebie pierwszej wigilijnej gwiazdy. 

p. Sylwia Anforowicz -  Przed świętami dekorujemy dom. Na zewnątrz instalujemy lampki. W domu ubieramy choinkę, wieszamy gwiazdki, aniołki, łańcuchy. Na parapecie stawiamy Szopkę betlejemską - małe figurki: Maryję, Józefa, Dzieciątko Jezus, pasterzy, Trzech Króli, zwierzęta, palmy oraz stajenkę. Podczas Wigilii tradycyjnie dzielimy się opłatkiem. Czasem wkładamy sianko pod obrus, co symbolizuje, że Pan Jezus narodził się w ubogim miejscu, wśród siana. Potrawy, które najczęściej spożywamy podczas świąt to: ryba po grecku, barszcz lub zupa grzybowa, sałatka jarzynowa, pierniki, makowiec. Zazwyczaj śpiewamy kolędy: "Cicha noc", "Wśród nocnej ciszy", "Pójdźmy wszyscy do stajenki" i wiele innych lub słuchamy nagrań. 

p. Marlena Szymaszek - Święta Bożego Narodzenia to w naszym domu ulubione święta. Spędzamy je bardzo rodzinnie. Najważniejsza jest dla nas kolacja wigilijna, którą w całości przygotowujemy sami, dbając o to żeby nie było tam żadnych gotowych dań. Spędzamy ten dzień w gronie naszej rodziny – uważam, że jest to jedyna w całym roku taka kolacja i bardzo dobrze czujemy się w ten wieczór ze sobą. W bożonarodzeniowy poranek długo leniuchujemy (jesteśmy zmęczeni po Pasterce i przejedzeniu ), niespiesznie jemy, zazwyczaj jeszcze w piżamach, pyszne śniadanie, a potem robimy coś, co stało się już naszą rodzinną tradycją – idziemy szukać zimy! No i zazwyczaj nie mamy tak daleko – śnieg, bo o to nam głónie chodzi, znajdujemy 40 minut od domu, w okolicach Snoqualmnie Pass. Ale ta wycieczka ( bo zawsze idziemy na 2-3 godzinny spacer ) ma nie tylko na celu poczucie się jak w Polsce, gdzie przeważnie święta były “białe” (jesteśmy oboje z mężem z Podhala), ma też inny, bardziej prowizoryczny cel. W domu czeka nan as góra jedzenia i chcielibyśmy chociaż troche zgłodnieć ! A o głodzie nie ma mowy, boć to przecież Wigilia i śniadanie bożonarodzeniowe na nami ;) Ale do czasu kiedy wrócimy póżnym popołudniem do domu, już trochę głodni jesteśmy i z wielką ochotą jemy to co nam zostało z Wigilii ( a uwież mi Olu jest tego bardzo duzo!). Resztę dnia spędzamy zazwyczaj z przyjacółmi. 

p. Ania Dobrowolska -  W moim domu jednym z ulubionych zwyczajów świątecznych jest niepisana tradycja chodzenia w piżamach w dzień Bożego Narodzenia aż do obiadu. Potem wszyscy elegancko przebierają się w odświętne ubrania. Kolejnym zwyczajem jest tzw. Kalendarz adwentowy – przygotowuję go dla mojej córki i zawieszam w domu 1 grudnia. Zawsze wykonuję go własnoręcznie i wkładam do niego małe prezenty – drobiazgi, słodycze itp. – na każdy dzień aż do Wigilii. Pozostałe tradycje i zwyczaje nie są oryginalne i myślę, że takie jak w większości domów. 

p. Magda Kadłuczka -  Święta Bożego Narodzenia to dla nas szczególny czas. Staramy się z mężem pielęgnować i przekazywać naszym córkom tradycje i zwyczaje wyniesione z naszych rodzinnych domów. Od najmłodszych lat włączaliśmy je w przygotowania do świąt. Zazwyczaj rozpoczynamy od robienia kartek świątecznych i ozdób choinkowych, rodzinnego przystrojenia choinki oraz wypieku pierniczków i ciasteczek pieczonych tylko na święta. Oprócz ciasteczek na święta piekę również sernik, pierniki, baby orzechowe, czasem makowiec. Wigilia ma swój niepowtarzalny urok. Stół mamy zawsze nakryty białym obrusem. Na stole ustawiamy dodatkowe nakrycie, dla "niespodziewanego gościa". Wciąż mam w pamięci moją babcię pilnującą aby tego dodatkowego nakrycia nigdy nie zabrakło. Zapalenie świeczki rozpoczyna kolację wigilijną. Czytamy fragment Ewangelii dotyczący narodzin Jezusa i wspólnie się modlimy. Po modlitwie dzielimy się opłatkiem składając sobie nawzajem życzenia. Opłatek zawsze leży na białym talerzyku na sianie. Na kolację wigilijną staramy się przygotować 12 potraw. Zaczynamy od barszczu czerwonego z uszkami. Następnie mamy smażoną rybę w panierce z chałką. Na kolację przygotowujemy również kilka rodzajów pierogów (ruskie, z serem na słodko, z kapustą, z suszonymi śliwkami czy morelami), kapustę z grzybami, kutię i kluski z makiem oraz tradycyjny kompot z suszek. Jedzenie pierogów i uszek jest zawsze bardzo ekscytujące ponieważ kilka z nich ukrywa w sobie "grosiki" na szczęście :-) Po kolacji wyruszamy w poszukiwaniu Gwiazdki, która przynosi dzieciom prezenty. Wieczór wigilijny kończymy wspólnym kolędowaniem. Dzień Bożego Narodzenia również spędzamy z przyjaciółmi. Cieszymy się swoją obecnością, zajadamy świąteczne smakołyki, wspólnie kolędujemy. 

p. Kasia Nealis Uwielbiam, gdy w Boze Narodzenie dzieci budza nas rano z wielkim piskiem, poniewaz znalazly prezenty pod choinka. Robimy sobie kawe i herbate, siady przy choince (jeszcze w pizamach) i wszyscy razem otwieramy prezenty.  

p. Mariola Madejczyk - Do moich ulubionych zwyczajów bożonarodzeniowych należy zasiadanie do kolacji wigilijnej dopiero wtedy, gdy na niebie zaświeci pierwsza gwiazdka, układanie sianka pod obrusem na wigilijnym stole i pozostawianie zawsze jednego więcej nakrycia dla niespodziewanego gościa. Szczególnie kultywowany w mojej rodzinie jest zwyczaj śpiewania kolęd. Odbywa się to po kolacji wigilinej, kiedy dzieci otworzą już wszystkie gwiazdkowe prezenty, wtedy siadamy wszyscy przy stole i wokół niego, otwieramy książeczki z kolędami i śpiewamy je wszystkie, od pierwszej po ostatnią zwrotkę. 

p. Ania Cholewińska - Bardzo lubię wszystko co jest związane ze świętami Bożego Narodzenia, gdyż są to moje ulubione święta. Już przygotowania wprawiają mnie w świąteczny nastrój. Zaczynamy zwykle od pieczenia pierniczków w najróżniejszych kształtach, które później dekorujemy lukrem, czekoladą i małymi M&Mkami. W wigilię zwykle wszystko jest gotowe – oprócz uszek, które tradycyjnie robi mężczyzna. Najpierw był nim mój tata, a teraz mój mąż. Oczywiście pomagam mu w tym, przygotowując ciasto i farsz, a potem przeprowadzając kontrolę jakości, czyli podjadając gotowe uszka. Wigilię zaczynamy wraz z pierwszą gwiazdką na niebie i zawsze przy kolędzie „Bóg się rodzi” w wykonaniu zespołu Mazowsze. Potem już słuchamy głównie naszych ulubionych kolęd w wykonaniu Golec uOrkiestra, a także i innych wykonawców. Dzielimy się opłatkiem składając sobie życzenia, jemy wieczerzę złożoną z wielu potraw, w tym śledzia w oleju lub w śmietanie, barszczu z uszkami, smażonej ryby, kapusty z grzybami, smażonych kapeluszy pieczarkowych, pierogów. No i oczywiście są desery – kompot z suszu (który potem tylko ja piję J), makowce, keksy, pierniki i obowiązkowo tort makowy z masą kawową. W drugi dzień świąt spotykamy się z przyjaciółmi by wspólnie kolędować. Pamiętamy też o rodzinie w Polsce – zawsze „spotykamy” się z nimi świątecznie – telefonicznie i przez Skype’a.

Wednesday, June 3, 2015

Zakończenie roku szkolnego 2014/2015 i obchody dziesięciolecia szkoły


Nasza szkoła dzisiaj kończy dziesiąty rok szkolny –  dziesiąty rok działalności. W październiku 2005 roku po raz pierwszy zaoferowaliśmy dzieciom z rejonu Seattle naukę w naszej szkole. Początkowo wątpiono w sens otwierania kolejnej szkoły – wszak były już szkoły w Seattle i w Tacomie. Czas jednak pokazał jak bardzo nasza szkoła była potrzebna. W pierwszym roku zapisało się do nas dziewiętnaścioro dzieci, a ukończyło go pietnaścioro. W tym roku, zapisało się 80 dzieci, a kończy 70. Dzieci dojeżdżają do naszej szkoły z całej okolicy z Seattle, Shoreline, Millcreek, Kirkland, Bothell, Redmond, Woodinville, Tacomy, Burien, Auburn, Kent, Issaquah, Snoqualmie, Renton i oczywiście Bellevue.

Mówi się, że z pustego i Salomon nie naleje. Salomon być może nie, ale ... Polak potrafi. Jest jeszcze jedno powiedzenie – gdzie diabeł nie może, tam ... babę pośle. Szkoła nasza zaczęła swoją działalność z zerowym budżetem i z dyrektorką, która nie miała bladego pojęcia o prowadzeniu biznesu. Dzisiaj, choć daleko nam do bycia milionerami, a ja nadal mam spore luki w wiedzy biznesowej, mamy jednak dość stabilną sytuację, mimo rosnących kosztów funkcjonowania szkoły. Ale, jak powiedziała mi w prywatnej rozmowie jedna z mam obecnych na sali „czasem warto zacząć z wielkim sercem, a nie z wielkimi cyframi na koncie, a efekt będzie murowany”. Mogę tylko się z tym zgodzić i podkreślić, że wtedy trzeba tylko znaleźć odpowiednią grupę osób do współpracy. Ja miałam to szczęście. Ryzyko współpracy ze mną i pracy w szkole podjęły w pierwszym roku panie Aleksandra Sarnowicz i Aneta Lasek-Czerwonka. Od pierwszych dni, początkowo na zastępstwach, a później już jako pełnoetatowa nauczycielka, wspierała nas p. Ada Olewska. Im należą się ogromne brawa i podziękowania za pracę, która przyczyniła się do pierwszego sukcesu szkoły. Na marginesie dodam, że swego czasu pytano mnie czy aby pracować w szkole trzeba mieć imię zaczynające się na „A”. Z czasem dołączyły do nas kolejne panie – każda oddana dzieciom i każda wierząca w to co robimy – uczenie dzieci polskiego i kultury polskiej. 

Rozmawiając o sukcesach, nie sposób pominąć osób, które w inny sposób nam pomogły – anonimowy fundator książek w drugim roku działalności, który nigdy nie chciał się ujawnić, Parafia St. Louise de Marilliac w Bellevue, która przez 4 lata udostępniała nam sale, w których się uczyliśmy. Kiedy kilka miesięcy po rozpoczęciu działalności szkoły zorientowałam się ile pracy mnie czeka z podatkami i wszelkimi opłatami, zobaczyłam siebie oczyma wyrobraźni w więzieniu IRS odsiadującą długi  wyrok za wykroczenia finansowe. Te czarne myśli rozwiała i przyszła z pomocą p. Maria Waligóra, która pomimo natłoku swoich obowiązków zawsze znalazła czas by zająć się naszymi finansami i zawsze pro bono. Chciałabym wspomnieć też moją teściową, Lucynę Cholewińska, która nigdy w naszej szkole nie była i zna ją tylko z opowieści, fotografii, nagrań wideo i Facebooka, a przez ręce której przeszły dziesiątki podręczników, nagród i innych rzeczy zamawianych przeze mnie w Polsce, a następnie odbieranych przez nią i wysyłanych do nas, by dzięki temu obniżyć koszty przesyłki. Mimo kłopotów ze zdrowiem i wieku, nigdy nie narzekała na to i zawsze błyskawicznie zajmowała się wszystkim. Podziękowania należą się rodzicom, którzy włączali się w prace w szkole – przede wszystkim przy poczęstunkach dla dzieci, przy organizacji większych imprez, a ostatnio i dyżurach w szkole czy pokazie filmu.

Nasza szkoła bardzo wiele osiągnęła przez dziesięć lat swojej działalności. Oprócz nauczania wielu dzieci, zorganizowaliśmy bądź też uczestniczyliśmy w wielu imprezach. Przy współpracy z p. Janeczkiem zorganizowaliśmy przedstawienie z okzji Dnia Dziecka pt. Leśna poczta; w każdym roku naszej działalności zorganizowaliśmy Jasełka – tak popularne, że Mikołaj zawsze do nas przybył zobaczyć się z dziećmi. Kiedyś ktoś mi powiedział, że w trudnym pierwszym roku po wyjeździe z Polski, właśnie nasze szkolne Jasełka były pierwszym radosnym momentem i dlatego na zawsze będą miały specjalne miejsce w sercu. Przez kilka lat reprezentowaliśmy Polskę na Ethnic Fest w Parafii St. Louise w Bellevue – gdzie nie tylko pokazywaliśmy przy naszym stoisku piękno polskiej kultury, ale i dostatniość i smakowitość naszej kuchni. Ile by nie było smażonej na miejscu najprawdziwszej polskiej kiełbasy,  gołąbków czy pierogów, zawsze ich zabrakło, a ciasta znikały do ostatniego najmniejszego okruszka. To ogromna zasługa mam, które zaopatrywały nasze stoisko!!!!! Zorganizowaliśmy spotkania z ciekawymi ludźmi – pisarką, plastykami i autorami książek dla dzieci, a ostatnio i z p. Herbstem, weteranem II wojny światowej i lotnikiem dywizjonu 303. Zorganizowaliśmy wiele pokazów filmowych dla naszych uczniów – najpierw w domu, a gdy stało się to lokalowo niemożliwe w wynajętej sali. Zorganizowaliśmy także koncert artystów z Teatru Hybrydy z Warszawy. Nasze dzieci wydały najprawdziwsze książki swojego autorstwa, zrobiły dziesiątki prac i projektów plastycznych oraz super ciekawych prezentacji na najróżniejsze tematy, z których część można oglądać tu w tej sali. Wizytujący dziadkowie i babcie odwiedzali szkołę i spotykali się z klasą swoich wnuków, nierzadko uczestnicząc w lekcji, a także czytając dzieciom w ramach naszej akcji „poczytaj mi babciu, poczytaj mi dziadku”. Co roku przeczytaliśmy na lekcjach dziesiątki książek i książeczek polskich, świętowaliśmy „urodziny Polski”, czyli świeto Niepodległości, św. Dziękczynienia, Wielkanoc, Mikołajki, święta Bożego narodzenia czy Tłusty Czwartek, w czasie których stoły uginały się od jedzenia przygotowanego przez nauczycielki. Z pomocą p. Ryszarda Dopierały, czasami żartobliwie określanego jako chłopak z gitarą, uczyliśmy się piosenek na zakończenie roku i kolęd. Dodam tu, że p. Ryszard nigdy nie miał dzieci w naszej szkole i to co robił, wynikało wyłącznie z jego chęci pomocy i sympatii dla nas. W śpiewaniu pomagała nam również p. Szlaga akompaniując nam przez wiele lat w czasie Jasełek. 

Długo mogłabym wymieniać to co robiliśmy i w czym odnieśliśmy sukces, i co niby nie było nauką, a co zawsze było niczym innym jak umacnianiem w naszych dzieciach ich polskości. I choć dzieci często mówią, że w szkole polskiej najbardziej lubią poczęstunek, to wiem, że to tylko ich łobuzerska przekora. Od lat bowiem widzę jak z maluszków, nieporadnie piszących pierwsze literki i uczących się składać je w pierwsze słowa i zdania, wyrastają z nami młodzi ludzie, którzy pięknie mówią, czytają i piszą po polsku. I kiedy patrzę na nich wszystkich to wiem, że warto było. I jestem przekonana, że nasz patron ks. Twardowski, którego znałam osobiście, spogląda na nas przez dziurkę w niebie i uśmiecha się do nas z zadowoleniem i niczym anioł ze swego wiersza o klasie mówi – podoba mi się ta szkoła. 

Nauczycielki, które uczyły w naszej szkole:
Aleksandra Sarnowicz
Aneta Lasek-Czerwonka
Adriana Olewska
Agata Kozielczyk
Małgorzata Dawiec
Grażyna Kowalska
Magdalena Kadłuczka
Sylwia Anforowicz
Karolina Gorska
Natalia Marciniak
Marlena Szymaszek 
Elżbieta Świerz
Katarzyna Nealis
Hanna Borkowska
Anna Milewska
Monika Grabarska
Judyta Wąsik
Anna Dobrowolska
Anna Cholewińska

Specjalne podziękowania za pomoc szkole składamy:
Pawłowi Cholewińskiemu - autorowi wszystkich nagrań wideo
Jackowi Czerwonce - za wiele lat pomocy przy tworzaniu szkolnego website'u
Maciejowi Sarnowiczowi - operatorowi światła na wszystkich imprezach szkolnych
Fundacji Domu Polskiego za doroczne wsparcie finansowe szkoły
Parafii St. Louise de Marilliac w Bellevue za wieloletnie udostępnianie sal
Towarzystwu Miłośników Kultury Polskiej za wsparcie finansowe szkoły w roku 2006 oraz pomoc w organizacji Jasełek w latach 2005-2006
Jerzemu Janeczkowi za pomoc w przygotowaniu przedstawienia Leśna poczta w czerwcu 2006 r. 
Konsulatowi Rzeczpospolitej Polskiej w Los Angeles za wsparcie finansowe

Szkoła nasza to wspólny wysiłek wielu osób - nauczycielek i rodziców, a także tych wszystkich, którzy przez lata włączali się w pomoc szkole. Dziękujemy wszystkim bardzo serdecznie.